Kopią aż domy pękają
Reportaż | 2 lipca, 2023
ŁĄCZĘ SŁOWA

Poleskiemu Parkowi Narodowemu grozi katastrofa - znaleziono pod nim pokłady węgla kamiennego

(Duży Format 11.03.2019)

Ze trzy lata temu, przyjechał tu taki człowiek – wspomina Maciej Mroczek, właściciel hodowli krów ze wsi Wojciechów na Lubelszczyźnie. - I mówi, że węgla szukają i kopalnie będę budować. Jaka kopalnia, pytam, ja tu nie chcę mieć żadnej kopalni. Myślałem, że gość żartuje. Następnego dnia gnój woziłem, leciało radio Lublin, wójt opowiadał o szkodach górniczych przy kopalni Bogdanka i patrzę, że we wsi obok robią odwierty. Pytam ludzi a oni mówią, że kopalnia będzie. A to niecały kilometr od moich pól!

Mroczek zaczyna się interesować sprawą, jeździ po wsiach, rozmawia z ludźmi, pyta w urzędzie gminy w Hańsku, próbuje dotrzeć do dokumentów. Tymczasem firma chce wiercić na jego gruntach. Płacą 3 tys. zł. Odmawia.

- Ciężki sprzęt rozjedzie pole, dziura zostanie, co po tych pieniądzach?

Mroczek opowiada sąsiadom o planie budowy kopalni, bo mało kto o tym wie. Rozmawia z wójtem, pisze petycję do Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska i Ministerstwa Środowiska. Podpisuje się cały Wojciechów, Stary Majdan, Serniawy, Petrychów. Odpowiedzi nie dostają, za to do Mroczka docierają aluzje, by zostawił temat. Jadę przez okoliczne wsie, ludzi mało, domów niewiele więcej. Pytam o kopalnię.

- Jaka kopalnia, gdzie? My nic nie wiemy, sołtys nic nie mówił.

- Nie wiem. Ale może dobrze, bo robota by była, bo szóstkę dzieci mam i wszystkie wyjechały, sama siedzę w wielkim domu.

- Wójt nic nie mówił, to znaczy coś słyszałam ale to gdzieś daleko, poza tym tu przecież zawsze węgla szukali.

- Tu panie co druga chałupa to ktoś w Bogdance robi, ale o nowej kopalni to nic nie wiem. Choć co innego tu robić? Gospodarka pada, z rolnictwem coraz gorzej.

Duże złoża węgla kamiennego w rejonie Wołynia i Polesia odkryto już w latach trzydziestych. W latach 70. planowano, że w tej okolicy powstanie siedem kopalń, powstała tylko Bogdanka. Za to w 1990 r. na blisko 100 km2 utworzono Poleski Park Narodowy, by chronić unikalne w skali europejskiej tereny bagienne, torfowiska, jeziora krasowe i lasy Równiny Łęczyńsko-Włodawskiej.

Ptasi raj

Po Parku oprowadza mnie dr hab. Grzegorz Grzywaczewski, biolog, pracownik Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie, członek Rady Naukowej parku. Stoimy na wieży widokowej.

- Ten otwarty teren to Bagno Bubnów - mówi Grzywaczewski. –  Torfowisko ciągnie się na wschód. Za nim jest kolejne, Bagno Staw. Ponad 2 tys ha.

Drewnianym pomostem idziemy przez podmokły las, dookoła pozamarzane stawy, oszronione drzewa. Ścieżka edukacyjna wkrótce wyprowadza nas w rozległą nizinę torfowiska.

- Zimą torfowisko śpi, ale jak zacznie rozmarzać pojawi się mnóstwo głosów, śpiewów. Zobaczyłbyś sporo łosi brodzących po rozlewiskach, w lasach jelenie, sarny, wilki. Za chwilę zaczną się powroty ptaków, wtedy spotkasz tu kolonie lęgowe śmieszek, łabędzie, rybitwy, gęsi, żurawie, czaple siwe oraz białe, dubelty, czajki, krzyki, rycyki. Jesienią z północy przylatują błotniaki i myszołowy włochate, jak spojrzysz przez lornetkę w te drzewa to zobaczysz żerujące czyże. Są też puchacze i bieliki. Park jest także siedliskiem żółwia błotnego. Ale największym skarbem jest wodniczka, siedliska zaczynają się tuż za tymi trzcinami.

Wodniczka, wielkości wróbla, to najrzadszy ptak wędrowny Europy. PPN to jedno 10 najważniejszych miejsc dla tego gatunku. Ponadto na terenie Parku występuje ok. 400 gatunków fauny i flory objętych ochroną prawną z czego 157 to ptaki. Tereny Parku objęte są najwyższą formą ochrony prawnej, stanowią część Trójstronnego Transgranicznego Rezerwatu Biosfery UNESCO Polesie Zachodnie, wpisane ą na międzynarodową listę IBA (Important Bird Area), Listę Konwencji Ramsarskiej, chroniącej obszary wodno-błotne. Poza granicami parku znajdziemy kilka rezerwatów przyrody, parków krajobrazowych, obszarów chronionego krajobrazu oraz obszarów Natura 2000.

- To unikalne miejsce, w Puszczy Białowieskiej nie ma tylu form ochrony co tutaj – dodaje Grzywaczewski - Naturalnych torfowisk jest już bardzo niewiele w Europie, a to jest drugie największe w Polsce.

- Dokładnie na tym samym terenie znajdują się również pola węglowe. Nowa kopalnia mam być tuż obok – mówi Grzywaczewski. - Z tej wieży pewnie byśmy widzieli szyb.

czytaj cały reportaż

Pożegnaj się z rodziną kapusiu
Z ubojni zwierzę nie ucieka